Jakby pannę poimał najwiętszej piękności;

Grzywę głaszcze, przekłada, wodzy689 poprawuje,

Śmieje się z serca, wczesne690 siedzenie smakuje;

A potem mu wypuszcza i wiele mil jedzie

Dniem, nocą ustawicznie, ani z niego zsiędzie

Ani siodła zdymuje ani mu popuszcza

Popręgów ani owsa z sianem jeść dopuszcza.

69

Chciał rów przeskoczyć wielki, ale koń zmorzony

Nie doniósł w tak szerokiem miejscu drugiej strony: