Niech idzie; materyą wszak jeszcze najdziemy,
Iż o zabawach jego powiadać będziemy.
Angeliki co się tknie, od czasu onego,
Kiedy się z rąk wymknęła grabie szalonego,
Zaraz okręt najduje, dobrze sporządzony,
Na którem jako prędko w swe przybyła strony
I jako Medorowi państw sceptr wolny dała,
Życzę, by lutnia potem uczeńsza śpiewała.
17
Ja przed się wziąć tem czasem muszę co inszego: