»I choćeśty sam sobie tak podło kochany,

»Że więcej ważysz w tarczej swój znak malowany,

»Dla mnie przynamniej, dla mnie ochraniaj się, proszę,

»Wszak wiesz, iż własne w twojem sercu zdrowie noszę.

»Uczyń to: czy cię łkanie już ciężkie nie ruszy

»I chcesz w jednej zagubić dwie nieszczesne duszy?

»Niechże ja wprzód garło dam, abym nie patrzała,

»Jeślić sroga śmierć żywot będzie wydzierała«.

37

Tak prosi Doralika i słowy takiemi