Duryndana, postrzegłszy, z zwyczajną chyżością

Gdy konia w bok wodzami kieruje swojego,

Unika i nie bierze cięcia śmiertelnego.

62

Lecz przecię nie tak cale spełznąć mógł razowi723,

Aby się nie nawinął na koniec mieczowi,

Który z przodu szyszaka przepadł rozciętego

Do siodła, we dwa rzędy blachą okutego,

A potem w namocniejszych nakolankach nity

I trzykroć jedwabiami rwąc ubiór przeszyty,