W samo kolano ranę niebezpieczną daje,
Z której nierychło z łóżka dobry Rugier wstaje.
63
Już dwiema strumieniami krwią zbroja spływała
U obu, a rozeznać jeszcze nie umiała
Żywa dusza, kto wygrał, kto lepszy beł w onem
Pojedynku, o orła białego wznieconem.
Aż namężniejszy Rugier z szablą doświadczoną
Bitwę, co do tych jeszcze czas była zwątpioną,
Pokazuje, iż wygrał, gdy tam broń obraca,