Gdzie tarcz nie zasłoniła, i w bok go namaca.

64

Na dłoń z boku przez zbroję szabla wylatuje

I drogę, kędy serce mieszka, wnet najduje;

Ten srogiem uderzeniem w miejsce złe trafiony,

Jeno co z Bryljadora nie spadnie zemdlony.

Zapomina, przegrawszy, i herbu swojego

I miecza, co się kochał w niem, Gradasowego;

Barziej go trapi, żywot iż traci jedyny

W szczętych uparcie zwadach z tak lekkiej przyczyny.