»Iż wytchnąć ducha muszę, nędzna, z biednych kości?«

84

Tak mówiąc Bradamanta, jak do obecnego

Rugiera, kropi łzami twarz płaczu gorzkiego.

Hipalka żal uśmierza, tesknice rozwodzi,

Stokroć w jednej godzinie cieszyć ją przychodzi;

Z klątwami rozmajtemi przysięga jej śmiało,

Iż wiarę z obietnicą strzyma Rugier cało,

Tylko ona ma czekać dnia pomienionego

Cierpliwie, z serca bojaźń wypędziwszy swego.