Dni kilka, które dosyć pilno rachowała,

Gryzie się, inszej znowu iż niema nowiny,

Różne w myślach niepewnych roją się przyczyny.

Bo choć to od Hipalki i od rodzonego

Słyszy często o wiernej Rugiera swojego

Miłości przeciw sobie, przecię ją trapiła

Jedna rzecz, co się w głowę świeżo jej wlepiła.

88

Marfizy męstwo, ludzkość i śliczną urodę

Swoje nieszczęście, swoję rozumie być szkodę.