Tak mówi sługa wierna, a nie myśli o tem,

Iż Rugier, przerażony niemniejszem kłopotem,

Przysięgę złamać musi i przerwać ustawy,

Kiedy tak niefortuna, los chce niełaskawy.

Na łóżku w ciemnem miejscu, tesknic pełen, leży,

Gdzie sam nędznik nie może, tam myśl prędka bieży:

Miedzy śmiercią i zdrowiem na poły wątpliwy,

Swej Bradamanty stawia w oczach obraz żywy.

87

Ta zaś, miłością zjęta, gdy darmo czekała