Gniew, wzdychania, łzy, odmów próżnych groźne słowa,
Gdy je stateczność męska wytrzymać gotowa,
Przydzie ten dzień, przykrości iż straciwszy swoje,
Odmienią się w najsłodsze lubych zabaw zdroje.
Ale jeśli zaraza piekielna swojemi
Napuszy serca nasze jady śmiertelnemi,
Już podejrzana miłość prawdziwa zostaje,
Skąd nienawiść do pomsty tysiąc przyczyn daje.
5
To jest najsroższa rana w sercu rozpalonem,