Wściekłe poniekąd jady z gniewem uśmierzają,

O zwycięstwo samem się baczeniem starają.

21

Głos najmocniejszych razów po różnej się stronie

Rozlega, raz w łeb trafią, a drugi raz w skronie;

Miąższe u zbroje jasnej już puszczają nity,

Przecina miecz żelazo twarde nieodbity.

Jeśli ten ostrą bronią, okiem nieścignioną,

Rany surowe czyni ręką wyćwiczoną,

Niemniej drugi naciera ani się hamuje,