»Widziała: on członkami bez wstydu nagiemi

»Świecił, głupstwa tak srogie czyniąc znaki swego,

»Iż trudno uwierzyć ma, kto nie widział tego.

»Nieszczęśliwy przypadek fortuny przeklętej

»Wziął nadzieję obrony, przez niego zaczętej.

»I tom jeszcze widziała, kiedy do bystrego

»Brodu wpadł z Rodomontem z mostu wysokiego.

46

»Częstom ja powiadała sprawę tę każdemu,

»Kogom być rozumiała przyjacielem jemu,