»Tusząc, iż którykolwiek z nich tak ludzki będzie,
»Że go użaliwszy się, najdzie i przywiedzie
»Lub do Paryża lub to do powinnych jego,
»Aż się wytrzeźwi z głupstwa tak niesłychanego.
»Wiem pewnie, Brandymarte gdyby wiedział o tem,
»Szukałby go z najwiętszą pracą i kłopotem«.
47
Była to Fiordylizi najsmętniejsza ona,
Miłością Brandymarta swego zwyciężona,
Która nie mogąc naleźć gdzieś obłąkanego,