Natychmiast i Niezgoda ogniwo porwała

I krzemienia dobywszy, kilkakroć wskrzesała;

Żagiew była od pilnej podłożona Pychy,

Skąd się we mgnieniu oka zajął ogień cichy,

Co tak barzo zapalił serce w onej dobie

Poganina, że miejsca nie najdował sobie;

Wzdycha, jęczy i z twarzą straszliwą wyzywa

Bogi z nieba i klątew brzydliwych używa.

35

Jako lwica, co próżną jamę zwartowała88