Przeklęte teraźniejsze w spak to odmieniły.
62
Prawi Brandymartowi Fiordylizi swemu,
Co się przydało grabi najnieszczęśliwszemu;
Ten ledwie słowom wierzy pięknej białej głowy,
Choć szczerej, choć prawdziwej świadom już jej mowy.
Powiada mu, oczyma iż na to patrzyła
Własnemi, gdy go szukać po świecie jeździła,
Jako okrutny srodze zabijał każdego,
Gdy się trafunkiem dostał w duże ręce jego.