Wrzaski się pod obłoki snują wysokiemi.
Wojska gwałtowne stoją w oczach omamionych
Arabów z pokus i larw, z piekła wypuszczonych:
Strach ich chwyta za boki, tem skrzydła przyprawia
Do nóg, tych w pół obozu zabitych zostawia.
88
Nie zapomniał Agramant Rugiera swojego,
Co jeszcze chory leżał w namiocie u niego;
Na konia go, co lekko niesie, wsadzić każe,
Z rycerzów doświadczonych dość przydawszy straże,