Powiedali, że ona była Martanowi

Nałożnicą; stąd z gniewem na one obmowy:

»Łżesz, o zdrajco!« krzyknie nań fukliwemi128 słowy

I tak mu dobrze pięścią wymierzył do gęby,

Że mu zaraz wypadły ze krwią cztery zęby;

I więcej z niem nie mówiąc, powroza dobywszy,

Związał go, ręce mu wspak obie obróciwszy.

86

Związał i Orygillę, chocia się prosiła,

Choć moc wymówek na swą obronę wnosiła;