Potkali, przyjachawszy na jedno rozstanie,

Osobę pewną, która po stroju, po stanie,

Zdała się być każdemu mężczyzną, a ona

Była dziewica, męstwem daleko wsławiona.

99

Marfiza134 miała imię, a takiej śmiałości,

Takiego serca była i takiej dzielności,

Że nieraz więc zagrzała czoła Orlandowi

Na koniu z szablą w ręku, nieraz Rynaldowi;

W nocy i we dnie sama we zbroi jeżdżała