I już wyzywając ich, wodze wypuszczała,

Kiedy przybliżywszy się, Astolfa poznała.

101

Jego sobie na pamięć grzeczność przywodziła,

Którą w niem znała, kiedy w Kataju z niem była;

Imieniem go nazwała własnem i przyłbice

Uchyliła i z ręku zdjęła rękawice

I choć zawsze słynęła pychą i hardością,

Witała go na on czas z wielką układnością.

Ale i Astolf niemniej układny, przyłbicę