I spatrzyć, jeśli skutek równy beł imieniu,
Które beło u świata w takiem podziwieniu.
Sansonet w Jeruzalem swego zostawuje
Namiestnika i tak się w drogę wyprawuje
Ona pięć bohatyrów wielce zawołanych,
Serca, męstwa, dzielności, sił nieporównanych;
A skoro Norandyna i dwór pożegnali,
Do Trypola i morza blizkiego jachali.
135
Kędy okręt naleźli, co miał wieźć towary