Jako ludzkiem dowcipem wody zgromadzone,

Zaporą albo groblą jaką zastawione,

Skoro wyjmą zapory, które je trzymają,

Wypadają i pola wszytkie zalewają:

Tak lud z Afryki, który jakąkolwiek miewał

Ząporę, póki ich syn Almontów zagrzewał,

Widząc, że już zabity, spadszy z konia, leży

Ich pan młody, tam i sam rozprószony bieży.

155

Dopuszcza tem uciekać, którzy uciekają,