»Trzeba trupa porzucić i iść w prędkie nogi;

»Cóżby to był za rozum dwu żywych utracić,

»Chcąc jednego martwego unieść i nie stracić?«

190

Zrzuca trupa Klorydan z siebie i tak mniema,

Że uczynić inaczej Medor także nie ma,

I uchodzi przez pole śpiesznie oną dobą,

Tusząc, że ma Medora swego tuż za sobą;

Lecz on porzuconego dźwiga swego pana

I zakłada go na się, wsparty na kolana.