54

Zaniósł je wiatr na morze, które ma nazwisko

Od Lajaca, ku żyznej Syryej tak blizko,

Że i miasto i oba zamki się odkryły,

Które port zamykały i weścia broniły.

Skoro się szyper postrzegł, gdzie beł, pełen trwogi,

Zbladł na twarzy i serce strach mu przejął srogi;

Bo ani tam chciał okręt do brzegu przystawić

Ani stamtąd sam uciec i swych mógł wybawić.

55