Kiedy na znak głośnych trąb do siebie skoczyli.
93
Z tych, co patrzą, nikt gębą i okiem nie ruszy
I ledwie co trochę tchu udzielają duszy:
Tak każdy pragnie widzieć, tak każdy pilnuje,
Który ze dwu rycerzów wygra lub szwankuje.
Cna Marfiza na to się wszytko usadziła,
Aby tak dobrze gońce225 w czerni zawadziła,
Żeby nie wstał, i drzewo składa; niemniej życzy
Rycerz czarny na garle sieść mężnej dziewicy.