Jako znowu, wstawszy z niej, do siebie skoczyli;

Cięte razy i sztychy sobie zadawają,

To się mieczmi, to wzajem tarczami składają.

Brzmią i straszny puszczają dźwięk twarde żelaza,

Od mieczów i gęstego uderzone raza;

Ich zbroje, ich szyszaki ogromne z tarczami

Z twardemi równać każdy mógł nakowalniami227.

97

Jeśli ma ciężkie ramię i rękę dziewica,

Nie jest lżejsza, rzecz pewna, u tego prawica.