»I mężów swoich puścić, chocia rozgniewanych,
»Niżli na niemieszkanych brzegach miedzy lasy
»Głodem umrzeć i cierpieć niezmierne niewczasy;
»Drugie zasię i słowa rzec na to nie dały
»I że się było lepiej utopić, wołały,
24
»I chodzić chleba żebrać tam i sam po świecie
»I być nierządnicami do końca, niż w Krecie
»Poddać się pod surowe i gniewliwe ręki
»Srogich ojców i mężów na kaźni, na męki.