Tak długo, aż beł z wielu znaków upewniony,
Że mu tak, jako Gwidon mówił, beł powinny
Syn zacnego Amona i ten, a nie inny.
66
Potem mu, nie tając się więcej, odpowiedział
I jako beł brat jego tak blizki, powiedział
I wielką mu uprzejmość i chęć pokazował
I w głowę go, nie bez łez, kilkakroć całował.
»Nie mogłać — prawi — matka na szyi zostawić
»Pewniejszych znaków, które miały cię objawić;