Że chciał uciec i z bramy wypaść oną dobą;
I łuki wszytkie razem ku niem nałożyły
I tę stronę, gdzie mieli wypaść, zastąpiły.
86
Gwidon i inszy wszyscy i mężna dziewica
Wpadła na nie tak, jako przemorzona lwica.
Bijąc, siekąc i koląc, długo się silili,
Aby żelazne wrota u bramy wybili;
Ale tak wielki beł tłum niewieści u brony,
Że strzały szły, jako deszcz; ten srodze zraniony,