Między dwiema zamkami i męża czekała;
Na którą, skoro wpadli, z portu poszli nagle,
Na wodę wiosła, na wiatr wyciągnąwszy żagle.
96
Wszytko miasto angielskie książę i przedmieście
Przebieżał aż do morza; ale i po mieście
I w porcie wszytkie próżne ulice zostały:
Niewiasty się pokryły i pouciekały.
Beły i te, co z wielkiej bojaźni uchody275
Obracały w plugawe miejsca i wychody;