Kiedy spali, po przykrem trudzie spracowani,
I nie pierwej ich puścił, aż przysiądz musieli,
Że pewnie jego prawo zachowywać mieli.
106
Ale się wolę jemi w inszy czas zabawić,
A teraz chcę zuchwałą Marfizę odprawić.
Druencę279 i z Sekwaną Rodan przejachała
I w dolinę wesołą pod górą wjachała;
I ujźrzy nad potokiem bystrem w czarne szaty
Ubraną białągłowę, już podeszłą laty,