Nigdziej nie odstępował złej, mierzionej baby.

128

Marfiza się do niego wróci w onej dobie

I rzecze mu, śmiejąc się: »Trzymajże ją sobie,

»A im ją być piękniejszą widzę i najduję,

»Tem się więcej, że twoją zostawa, raduję.

»Ty miasto mnie jej odtąd będziesz bojownikiem,

»Ty obrońcą w przygodzie, w drodze przewodnikiem

»Z tej umowy, która się między nami stała,

»Abyś ją tam prowadził, kędy będzie chciała«.