I łagodnemi słowy, pełen wielkiej trwogi,

Przez ludzie ją, przez wszytkie poprzysięga bogi

I prosi jej pokornie, aby powiedziała,

Lubo źle lubo dobrze, co o niej wiedziała.

»Nie usłyszysz nic — powie baba niecnotliwa —

»Czembyś się miał ucieszyć; to rzecz nieprawdziwa,

»Aby miała utonąć: Izabella żywię,

»Ale tak, że umarłem zajźrzy niewątpliwie.

141

»W tych dniach, jakoś nic o niej nie słyszał, bez mała