Pierwszy to tam ze czterech, którzy tam mieszkali

Na to, aby niezbożną umowę chowali,

Przez którego nie tylko łup nie beł zdobyty,

Ale w onej gonitwie z siodła beł wybity:

Tak ci, kto się weseli i trzęsie porożem354,

Płacze czasem i bywa częstokroć pod wozem.

A wtem znowu na wieży we dzwon uderzono

I aby wyjeżdżali drudzy, znak czyniono.

71

Skoro się ono pierwsze skończyło igrzysko,