Serca z żalu, a twarzy od wstydu pałają,

Że się wszyscy trzej razem z jednem potkać mają.

77

Okrutna nierządnica, która była wniosła

Onę ustawę, pierwej, niż potrzeba, doszła,

Przypominała jem ślub, który uczynili,

Aby się jej sromoty i krzywdy zemścili.

»Jeśli go — prawi — z konia zwalę jednem drzewem,

»Co mi po towarzystwie? — tak z surowem gniewem

»Gwidon Dziki mówi złej niewieście — a jeśli