Rozlega się po lesie, stgka wielka puszcza.

W zamku o tem nie wiedzą dotąd, bo się byli

Na Rugiera na on czas wszyscy zapatrzyli.

76

Dopiero trzej rycerze z zamku wyjeżdżali

I tam, kędy gonitwa była, przyjeżdżali,

Mając złą białągłowę przy sobie, co była

Ono prawo nieludzkie tam postanowiła.

Wszytkiem trzem, bo każdy z nich woli iść ochotny

Na pewną śmierć, aniżli żywot wieść sromotny,