Na małego podjezdka i w pole wiedziony.

53

Ale Bóg, który często niewinnych ratuje

I tych, co mu dufają, w przygodzie pilnuje,

Już mu był tak potężne zgotował obrony,

Że onego dnia pewnie nie miał być stracony.

Trafił się tam cny Orland, który niewinnemu

Królewicowi przyniósł ratunek szockiemu;

Orland widzi moc ludzi, którzy się skupili

I smętnego rycerza na śmierć prowadzili.