64

Skoro Zerbin obaczył z blizka twarz nadobną

Pięknej dziewki, rumianej jutrzence podobną,

Której już beł opłakał tak, jako zginionej,

Jako mu sprawę dano, w morzu utopionej,

Tak, jakoby mu lodu w piersi nakładziono,

Drży od wielkiego zimna; ale zimno ono

Prędko beło w gorący ogień odmienione,

Którem mu serce beło nagle rozpalone.

65