»Tyś to, którego szukam!« rzecze Orlandowi.
73
»Już to dziesięć dni wyszło, jako cię szlakuję,
»Jako cię i tam i sam szukam i pilnuję,
»Pobudzony twą sławą, która się rozniosła
»O tobie i obozu pod Paryżem doszła,
»Że jeden tylko uszedł w niedawnej potrzebie
»Z tysiąca, którzy beli zabici od ciebie,
»Żeś na głowę lud wszytek z Norycyej pobił
»I ludzie z Tremeseny i cudaś porobił.