Z onej rany tak wielkiej, jako potem ona
Sama beła od srogiej miłości zraniona,
Jako ogniem tak barzo gorącem pałała,
Że miejsca samej sobie już nie najdowała;
120
Jako nie dbając, że się zacnie urodziła
I że namocnjejszego króla córką była
Z królów wschodnich, zagrzana miłością szaloną,
Chudemu się drabowi uczyniła żoną.
Tem skończył historyą, że wyszedł na progi