Rozdarł zbroję na sobie, z zmysłów już obrany.
133
Daleko wielka tarcza, dalej hełm i przedni,
Dalej jeszcze na ziemi blach405 leży pośledni406;
Porozciskał i zbroję i wszytko oręże407,
To w trawę, to na rolą, to między gałęzie.
Potem na sobie zdrapał wszytkie spodnie szaty
Inagie piersi i brzuch ukazał kosmaty
I wpadł w takie szaleństwo, że — ktoby to pisał,
Co czynił! — straszliwszego nikt nigdy nie słyszał.