I więcej się z wściekłością jego nie zgadzały,

Padł na ziemię i leżał w znak, zapamiętały.

132

Padł na ziemię, jakom rzekł, i w znak się wywróciły

Nie mówi nic, tylko wzrok ku niebu obrócił;

Tak nie jedząc i nie śpiąc, trzy dni i trzy nocy

Leżał, nie dając zmysłom zemdlonem pomocy.

I tak go ona żałość niezmierna trapiła,

Że go nawet rozumu wszytkiego zbawiła;

Czwartego dnia od wielkiej wściekłości porwany,