I do swego się zaraz wrócił przyrodzenia,

Myśląc, jakoby zniknąć55 boju i gonienia.

Gryfon, który stał przy niem, jego urażony

Ociąganiem, popchnął go, żeć wżdy ośmielony,

Przeciwko się jednemu ruszył rycerzowi,

Jako pies pospolicie przeciwko wilkowi,

89

Co się za niem zapuści trochę i zaś czeka,

W miejscu stając, i tylko z daleka nań szczeka,

Widząc, jako ma w oczu zapalonych żywe