»Skorom się w mieście zdobył na siodła, na konie,

»Wracałem się do morza na zad ku tej stronie,

»Kędym beł Izabellę strapioną zostawił

»I Odoryka, co mię dla niej. beł wyprawił;

»I przyszedłem do brzegu właśnie na to miejsce,

»Kędy beli zostali, i dalej się jeszcze

»Pomknę, ale nie widzę nic, okrom nowego

»Śladu, na mokrem piasku świeżo wybitego.

23

»Udałem się za niemi śpiesznie w one tropy