Jakoby beł papierem kryty, nie żelazem
Tak się boi i tak drży przed namniejszem razem,
Na ostatek ucieka bez wstydu i rzędy
Miesza; ludzie się śmieją koło niego wszędy.
91
Potem powstał huk i krzyk i wielkie wołanie
Pospolitego ludu i chłopiąt gwizdanie,
Gdy wypuściwszy wodze swojemu koniowi,
Właśnie, jako szczwany wilk, bieżał ku domowi.
Gryfon, co został, tak się rozumie zelżonem,