Skoro ją Zerbin ujźrzał, bogom czynił dzięki,

Że mu bez wielkiej pracy podali do ręki

Onych dwu winowajców, którzy go zdradzili

I mało go o srogą śmierć nie przyprawili.

37

Zerbin babę zatrzymać i wściągnąć rozkazał

I jako z nią postąpić, sam w sobie rozważał,

Jako ma z nią postąpić; naprzód myśli sobie,

Że jej najlepiej urżnąć nos i uszy obie;

Potem zasię rozumie, że lepiej złośnicę