51

Kiedyby tam beli krwie znak jaki widzieli,

Że go pewnie zabito, takby rozumieli;

A wtem ujźrzą, że właśnie przeciwko niem bieży

Pasterz jeden strwożony, który beł na wieży

Trochę przedtem i widział z wielkim podziwieniem,

Kiedy dęby z ziemie rwał pospołu z korzeniem,

Blachy cisnął i szaty na sobie podrapał,

Bydła, ludzie zabijał, których beł nałapał.

52