I srebro karmazynem subtelnem dzieliła.

Już niewiele Zerbina jego męstwo wzmaga,

Mało mu jego serce i siła pomaga,

Bo pewnie, że tatarski król miał nad niem siła;

I moc i zbroja jego doskonalsza była.

66

Ale się zdał być cięższy ten raz w pojedynku

Z widzenia, niżli w skutku, niż w samem uczynku,

Tak, że cna Izabella serce wylęknione

Czuje w sobie prawie w pół grotem przebodzione.