»Niż w odpoczynku i niż w nielubem pokoju.

»Jam gotów pieszo, konno, zbrojny i niezbrojny,

»Lub w polu lubo w szrankach, spatrzyć z tobą wojny«.

98

Ale ato już na się krzyczą i wołają

Z wielkiem gniewem i srogich mieczów dobywają,

Jako wiatr, który z razu ledwie że co dmucha,

A potem z gruntu dębów i jesionów rucha

I ciemny proch i piasek aż pod niebo niesie,

Potem drzewa wysokie wali w gęstem lesie,