Blady na twarzy, mocno powrozy związany.
9
Rugier skoro mu wejźrzał w oczy umoczone
Łzami, które ku ziemi trzymał pochylone,
Ma go za Bradamantę swoję: tak nadobny
On młodzieniec we wszytkiem beł do niej podobny!
Potem im mu się dalej z blizka przypatruje,
Tem go jej podobniejszem twarzą być najduje;
Mówi sobie: »Abo to ona nieomylnie,
Albom ja nie jest Rugier!« a patrzy weń pilnie.