Oba się kopiami tak, jako mierzyli,

Gdzie hełm przeście wzrokowi daje, ugodzili;

Lecz przecię lepiej Gryfon uderzył tamtego,

Bo mu noga wypadła z strzemienia lewego.

101

Skruszywszy wielkie drzewa, złomki zarzucili

I z mieczmi się do siebie gołemi wrócili.

Uprzedził mężny Gryfon i szablą staloną

Tak mocno poganina w tarcz ciął wystawioną,

Że chocia była z miąższej kości i żelaza,